sobota, 15 grudnia 2012

Radosna nowina, urodzinki !

Chciałabym was poinformować, że Maksiu 14 października przekroczył wiek 2 latek. :D
Mam nadzieję, że będzie się mu u mnie dalej dobrze mieszkało, nie będzie chorował i będzie nadal tą pociechą z loczkami jak zawsze. <3
A teraz pora na jego zdjęcie :
Mały żarłok !! :D


Hej wszystkim ! :(

Przepraszam za moją długą nieobecność na blogu. Moja znikoma absencja związana jest z wakacjami, pracowitym rokiem szkolnym i również śmiercią Aleksia. Przez to głównie nie chciało mi się pisać. Ta sprawa wydarzyła się już jakiś czas temu, jednak sprawa ciągle boli. Kiedy dokładnie ? 11.11.2012 roku ok. godziny 13:00. Przyszłam z kościoła i zobaczyłam, że Aleksiu ciężko oddycha i dziwnie leży. Zawołałam rodziców, którzy postanowili, że pojedziemy do weterynarza, jednak pozostało mu za mało czasu... Nie zdążyliśmy. Nie wiem co mogło być przyczyną śmierci mojego zwierzątka, bo w poprzednich dniach nie zauważyłam u niego żadnej oznaki choroby. Odszedł mając 10 miesięcy. [*]
Tak się cwaniaczek rozrósł, już nie był taki maluteńki jak go kupiłam.  Na zdjęciu był rozczochrany, a to dlatego, że bardzo urosły mu włosy i gdy przebywał u mojej babci podczas wakacji ta postanowiła z kuzynem, że zrobią mu irokeza. xd
2 kochane mordki <3

poniedziałek, 21 maja 2012

Test karmy

Siemanko ! 
U moich świnek wszystko w jak najlepszym porządku, no może z wyjątkiem problemów Maksia z oczkami. Strasznie mu ropiały, musiałam mu parę razy dziennie przemywać kompresem z wodą <z takiej małej buteleczki> i smarować maścią. Ogromnie się martwiłam, bo nie wiedziałam co to może być <spuchły mu okolice oczek> na szczęście po małej kuracji wyszedł na prostą. Niesamowite szczęście ! A teraz aby nie zanudzać przedstawiam wam mój osobisty test na karmę ! :D

Świnka dziennie powinna dostawać ok 15-22 g. karmy.
W sklepach znajdziemy masę różnych mieszanek, granulatów, ziaren i dodatków do żywienia naszych świnek. Dla testu kupiłam karmy z 4 różnych firm. Oto wyniki :

MIEJSCE 3 :
Powiem, że nic specjalnego.
Świnki to niby jedzą, ale zostawiają ogromne ilości.
Karma jest dostępna za ok 3 zł w normalnych, prostych sklepach np. w "Piotrze i Pawle"
Wygląda dokładnie tak jak na opakowaniu. Ja kupiłam 0,5 kilo, ale było jej tam naprawdę niewiele.
Raczej nie polecam.

MIEJSCE 2 :
To podawałam Maksowi na początku hodowli.
Nie zajadał się tym, zostawiał większość, którą były ziarna. Skład był o wiele mocniej wzbogacony niż poprzednia karma i myślę, iż jest to plus, bo świnka w ogóle by karmy nie tknęła.
Cena to ok. 8 zł. w sklepach zoologicznych.
Podobało mi się, że tej karmy było dość dużo, wiele paczek różnej pojemności do wyboru.
Słyszałam także, że ta firma tuczy i jest nie zdrowa. Nie wiem czy to prawda, aczkolwiek zaprzestałam podawania jej Maksowi.
Polecam, bo jest tania.

MIEJSCE 1 zajmują :

Karma Vitakraft:
Ta bardzo przypadła świnką do gustu. Jadły z apetytem do ostatniego ziarnka. Ponadto karma redukuje przykre zapachy, co w moim przypadku sprawdza się bardzo dobrze i jest przydatne.
Cena to ok. 16-17 zł. w sklepach zoologicznych. Wiele różno pojemnościowych paczek do wyboru.
Co mnie dość zachęciło to, że czasem dodają kolby do paczki <nie powiem, pomaga to w wyborze karmy> :]
Serdecznie polecam. Skład jest zróżnicowany.

Karma Versele-laga:
Ta karma również ogromnie zasmakowała moim świnkom !
Kupowałam granulaty, które od razu znikały :]
Cena to ok 17-18 zł. w moim sklepie zoologicznym.
Moim świnkom widać nie przeszkadza brak ziarenek. Do granulatu dodawali też małe źdźbła słomy.
Karmy jest dużo i co najważniejsze odpowiada zwierzątkom.
Gorąco polecam.


PS: Jak widać płacimy więcej za karmy lepszej jakości, smaczniejsze. To wszystko zależy od naszych funduszy. Trudno mi było się zdecydować spośród 2 karm z 1 miejsca, więc wstawiłam w oba :P


Pozdrawiam !

wtorek, 10 kwietnia 2012

Obserwacje nowej świnki.

Aleksio jest już u mnie 6 dni, prawie tydzień. Z Maksem doszedł do całkowitego porozumienia, z czego się bardzo cieszę.

Mój nowy przybysz jest bardzo ruchliwy, ciekawski i nie jest takim żarłokiem jak Maksymilian. Chodź zaczął brać jedzenie i źdźbła trawy z ręki szybko mu się to nudzi.
 Teraz zdjęcia. Tak jak obiecałam porównanie wielkości.
Widać różnicę. Z boku lub w klatce jest ona większa.

Maks zabawnie oparł mordkę o Ala.

Dzień drugi. Był jeszcze wystraszony.

Mordka ; D

środa, 4 kwietnia 2012

Mój nowy zwierzak.

Dziś a dokładniej czwartego kwietnia 2012 roku zaadoptowałam kolejną świnkę. Nazwałam ją Aleksio (Aleks), bo jest to stuprocentowy samiec. Ma 7 tygodni, jest na prawdę słodki. Ponoć to jakiś mieszaniec. Świneczka jest bardzo mała, w porównaniu do masy i długości Maksia w jego wieku. Jak wzięłam Ala na ręce, w ogóle jak by go tam nie było - taki malusieńki. Słodziaczek <3

Najbardziej niepokoiłam się jak zareaguje na niego Maksymilian. Na początku włożeniu małego do klatki, oboje schowali się do przeciwnych kątów. Potem Aleksio podszedł do Maksa i zaczęli się obwąchiwać. Już jest o wiele lepiej. Mam nadzieje, że przybyszowi się u nas spodoba :)

Na koniec zdjęcie Aleksia.

Może uda mi się w najbliższym czasie wstawić zdjęcie ich obu naraz, dla porównania wielkości.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Przybycie świnki, oswajanie.

Przepraszam, że tak długo nie pisałam, to się już nie powtórzy xd

Kiedy kupimy już świnkę morską, nadamy jej imię itp. pozostaje kwestia oswojenia. Oswojona świnka będzie się cieszyła z naszej obecności, naszego głosu i swojej klatki. Wyszkolona świnka  będzie nawet potrafiła wykonywać sztuczki, ale trzeba do tego niezwykłej wytrwałości. Z czasem nasze zwierzątko będzie nabywać nowe umiejętności na przykład domaganie się o jedzenie, wodę i zabawę.

Ja osobiście ze swoją świnką problemów nie miałam, gdyż kupiłam ją w wieku 4 miesięcy. Oczywiście na początku była przestraszona, roztargniona i nieswoja. Teraz ma ponad rok i jest prawdziwą pociechą z loczkami (rasa Merino) :D

Parę sposobów na oswojenie świnki morskiej.
1. Gdy po paru dniach pobytu u was świnka na wasz widok przestanie się chować można podsunąć jej pod nosek jedzenie.
2. Częste wołanie do świnki jej imienia przyzwyczai ją do nowego przezwiska i zacznie na nie reagować, oczywiście nie stanie się to od razu.
3. Przede wszystkim czas, czas i czas oraz masa cierpliwości jak i interakcji ze zwierzakiem.

Teraz pora na zdjęcie mojego Maksia :

sobota, 17 września 2011

Zanim wprowadzi się nasz współlokator...

Zanim zdecydujemy się na zakup lub adopcję świnki morskiej musimy zadbać o kilka szczegółów, bez których nie można się obejść.

Na początek przygotujmy kącik specjalnie dla naszej świnki. Musi się tam zmieścić klatka i jakieś pudło na OSOBISTE rzeczy świnki.

Potem musimy kupić te oto rzeczy :
-klatka (wymiar ok. 70 x 60):










-poidełko:

-miseczka lub karmniczek:
-paśnik na sianko (higieniczne, bo świneczka nie chodzi po sianie ani na nie nie siusia )
Można też zrobić samemu :

^ wycinamy, przewlekamy sznurek i wpychamy sianko.
- domek lub hamaczek ( będzie temat jak zrobić)
- wiórki ( miękkie średnie kawałki o które świnka się nie pokaleczy )
- sianko
- karma
- szczotka, grzebień ( tylko w wypadku długowłosej)
- obcinacz do paznokci
- witamina C ( cebion multi dla dzieci,  nieobowiązkowo jeśli witaminę C dostarczamy śwince przez wartościowy pokarm )



To by było na tyle. Pa pa !

UWAGA: Obrazki nie są mojego autorstwa :P